Cisownica - lipiec 2025

Pierwsza niedziela lipca w 2025 roku i wieka radość w modlitewnym skupieniu, bowiem salezjanin, ojciec Jan Bury (rodowity istebnianin), a już pół wieku nieprzerwanie wykonujący zadania misyjne w Japonii, odwiedził naszą Kaplicę. Ojca Jana zaprosiła do kaplicy Pani Teresa - też rodowita istebnianka.

Pierwsze słowa Ojca: "jestem w cisownickiej katedrze". I przywitał nas po japońsku. Nasi ministranci i Pan Michał (syn Pani Teresy) czytali lekcje i modlitwę psalmów. W kazaniu Ojciec Jan nauczył nas, między innymi, jak czytać Pismo Święte i to własny, osobisty egzemplarz. Powiedział: "Pismo Święte trzeba spożywać, nie tylko czytać". Zademonstrował swój egzemplarz - bardzo wypracowany podkreśleniami i odnośnikami. Jest mi wstyd, że moje Pismo Święte (czytane już 20 lat) jest jak nowe. Przypomniał okres w historii Japonii, gdy bezwzględnie prześladowano i torturowano wyznawców Chrystusa. Teraz Japonia może być wzorem tolerancji religijnej. Powiedział też, że nie trzeba nawracać Japończyka, że my się powinniśmy nawracać doskonaląc nasze życie według danego nam słowa Pisma Świętego.

Opowiedział też wiele anegdot z zakonnego życia w Japonii i o tym, jak trudna była dla niego nauka języka japońskiego. Mówił, że w życiu Japończyków liczą się: czas , praca i pieniądze . W Japonii nie mówi się "zrób to dobrze". Tam się mówi: "zrób to lepiej". Dla nas Polaków była to jeszcze jedna lekcja ekonomii życia zgodnie z prawdą Pisma Świętego.

Ojciec Jan modlitwę "Ojcze Nasz" odmówił w języku japońskim. Komunii Świętej udzielił nam, godnym jej przyjęcia, pod dwoma postaciami. Spotkanie zakończyliśmy modlitwami : Litanią do Najdroższej Krwi Pana Jezusa , modlitwą za Ojczyznę , "Pod Twoją Obronę", do Św. Archanioła Michał i pieśnią "Żegnamy Cię Maryjo, do domu wracać czas, bądź dla nas drogowskazem, o Mario prowadź nas". Długo trwało serdeczne podziękowanie i pożegnanie drogiego gościa, a fotografowaniu nie było końca.

W modlitwach będziemy pamiętać o Ojcach Salezjanach z zakonu założonego przez Świętego Księdza Bosko w celu opieki opuszczonych dzieci, młodzieży, ludzi samotnych i potrzebujących. Dobrze, że w Cisownicy jest Kaplica Matki Bożej Bolesnej.